Prawda i mity o sterydach i kulturystyce naturalnej

Przyznam szczerze, że miałem nie pisać tego artykułu. Wszelkie rozważania na temat szkodliwości sterydów trącą moralizatorstwem, a tego staram się unikać. Jednak nie da się pisać o sprawach związanych z siłownią i jednocześnie jasno nie określić swojego stanowiska w tej sprawie.

Wprawdzie z moich napomknień w innych tekstach można wnioskować co myślę o sprawie, ale czas na jednoznaczne wypowiedzenie swojego zdania. Chodzi o to, by wyjaśnić ostatecznie wątpliwości związane z metodyką treningową a sterydami.
Już choćby fakt, iż powszechnie panuje mniemanie, że trenować dwa razy dziennie mogą tylko osoby na sterydach lub wypisywanie poglądów stwierdzających jakoby jedynym wyjściem dla naturalnych kulturystów był FBW, skłoniło mnie do podjęcia tematu.

Porównanie wyników

Czasami obrońcy sportu bez sterydów twierdzą, że można ćwicząc naturalnie osiągnąć to samo co z dopingiem. To oczywiście nie jest prawda. Odciągając ludzi od dopingu nie powinno się ich jednocześnie okłamywać. Cel nie uświęca środków. Ćwicząc bez sterydów nigdy nie będziesz wyglądał, tak jak mutant wstrzykujący w siebie hormon wzrostu i pięć rodzajów syntetycznego testosteronu.

To wcale nie jest reklama koksu. Zwykły zdrowy mężczyzna może dojść bez wspomagania do rozmiarów 45-50 cm obwodu w ramieniu (reszta proporcjonalnie rozwinięta). Może nawet nieco więcej.

To mało? Myślę, że wystarczy. W zamian zyskuje zdrowie. W wieku lat 60 wygląda na 40latka. Natomiast amatorzy strzykawki zwykle po trzydziestce wyglądają na 50latków. Fundują sobie spadek libido (takie delikatne określenie impotencji) i poważne uszkodzenia nerek i wątroby. To całkiem realne ryzyko. Do tego dochodzą nagłe zgony, których tak wiele było w zawodowej kulturystyce. Największym wrogiem wcale nie są sterydy, lecz diuretyki. Silne odwodnienie przed zawodami to balansowanie na granicy życia i śmierci.

Nie warto sugerować się wyglądem zawodowców na zdjęciach w kolorowych gazetach. Są najczęściej robione po całodniowej głodówce i solidnej porcji diuretyków. Schodzenie poniżej 9%BF nie jest ani zdrowe ani rozsądne. Co ważniejsze nie jest potrzebne. Po co bardziej odtłuszczać swój organizm? Większego wrażenia na kobietach i tak już nie zrobisz!

Prawda o treningu

Ćwiczenie bez wspomagania wymaga wiedzy. Trzeba znać swój organizm. Sterydy zagłuszają naturalne odruchy ciała. Nie myśl, że na sterydach nie można się przetrenować. Też można. Tylko się tego nie zauważy i skończyć się może zgonem! Na pewno da się ćwiczyć ciężej i częściej. To jednak nie oznacza, że naturalny trening nie może być bardzo intensywny.

Znany kulturysta naturalny Poldek Wilk twierdzi, że nie powinno się ćwiczyć dłużej niż godzinę i wykonywać trzeba mniej serii. Z pierwszym założeniem się zgadzam, z drugim nie do końca. Właśnie kulturysta naturalny potrzebuje więcej serii, by rosnąć. To jednak w ostateczności zawsze kwestia indywidualnych predyspozycji.

Na pewno bez sterydów trzeba dłużej wypoczywać. Nie znaczy to, że nie można trenować sześć dni w tygodniu lub podobnym planem. Musi być jednak przemyślany i każda sesja treningowa powinna być dość krótka. Można nawet trenować dwa razy dziennie. W tym wypadku muszą być spełnione dwa warunki. Perfekcyjnie dopracowana dieta i dwa razy w jednym dniu trenujemy tę samą grupę mięśniową. Nigdy dwóch różnych! Rano robimy ciężkie ćwiczenia na daną grupę, a wieczorem lekkie izolowane. To jest możliwe bez koksu, ale wymaga wiedzy i zaawansowania.

Prawda o diecie

Naturalny kulturysta musi stosować dietę wysokobiałkową, ale nigdy nie przyswoi tyle białka ile człowiek na koksie. Według mnie optymalne będzie przyjmowanie 3 gram na kilogram ciała. Początkującym wystarczą 2 gramy. Nie zgadzam się z twierdzenie, że dieta naturalnego kulturysty ma być niskotłuszczowa. Taki sposób żywienia nie da odpowiedniej ilości naturalnego testosteronu. Tłuszcze zwierzęce są potrzebne, choć rzecz jasna nie wolno z nimi przesadzać. Ilość węglowodanów to już też rzecz dość indywidualna.

Podsumowanie

Nie wiem, czy udało mi się wyjaśnić wszystkie najważniejsze wątpliwości. Każdy musi sam podjąć decyzję, jak chce ćwiczyć. Mnie szkoda zdrowia na sterydy. Gdy ma się dwadzieścia lat lub mniej, człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, jak może zniszczyć swoje zdrowie i całe życie. Stąd tak łatwo sięga się po niedozwolone środki. Szuka się drogi na skróty nim jeszcze zacznie się porządnie ćwiczyć, a przecież dobrze prowadzony początkujący może w ciągu kilku miesięcy całkowicie zmienić swoją sylwetkę.
Starałem się unikać morałów, choć wiem, że do końca mi się to nie udało. Tak wygląda moja opinia na temat treningu ze sterydami i bez. Reszta należy do Czytelników.

Odpowiedź do artykułu “Prawda i mity o sterydach i kulturystyce naturalnej

  1. Pingback: Sterydy kontra kulturystyka naturalna | Promocja stron internetowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też: