Ważne ogłoszenie

Uwaga! Bardzo ważne ogłoszenie. Niestety, ale z przyczyn ode mnie niezależnych, przez czas jakiś nie będę w stanie pisać na stronie ani odpowiadać na komentarze. Mam też nadzieję, że ta sytuacja nie potrwa zbyt długo. Istnieje nawet pewna szansa, że strona się rozwinie i za jakiś czas zaistnieje w nowej formie.
Nie chciałbym, by całkowicie umarła. Sporo się tu działo i szkoda, by tego było. Także Waszego wkładu i pracy. Dlatego też zachęcam do dalszego udzielania się w ramach komentarzy. Byłoby fajnie gdyby osoby zaawansowane pomagały tym, którzy dopiero zaczynają. Dzieliły się zdobytą wiedzą, pomagały układać plany itd.
Padła też niedawno propozycja Redy, by sami użytkownicy pisali artykuły w ramach FAQ. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł i chce coś ciekawego napisać, to jak najbardziej jestem za. Można mi taki tekst przysłać na maila – hgh994@interia.pl
W wolnej chwili przejrzę i będę publikował. Tylko tyle na razie mogę zrobić. Pozdrawiam wszystkich i życzę owocnych treningów.

200 odpowiedzi do artykułu “Ważne ogłoszenie

  1. Marek

    DYSKUSJA ZOSTAŁA PRZENIESIONA TUTAJ:

    http://dziedzictwosandowa.blogspot.com/

    STEFAN ZAŁOŻYŁ NOWEGO BLOGA I TAM TERAZ PISZEMY. Ta strona niestety nie będzie kontynuowana. Piszę specjalnie na caps locku, żeby ta informacja była widoczna, bo wcześniej już była o tym mowa, ale ciężko się doszukac. Zwłaszcza jak się nie wie. 🙂

    Co do waszych pytań panowie, to najlepiej poczytajcie komentarze w artykułach o diecie. Także w tym temacie odpisywałem na podobne pytanie o dietę Kibuce. Generalnie temat był wałkowany na wszystkie możliwe sposoby, chociaż wiem, że ciężko się dokopac. 🙂
    A co do smażenia, to oczywiście że nie jest najlepsze ale na smalcu czy maśle nie jest też złe. Generalnie chodzi o to, że im dłuższa obróbka termiczna tym gorzej. Najlepsze jest mięso surowe, ale przy obecnym stanie tego, co możemy kupic w sklepach bywa to trudne.
    Smalcem albo masłem można też np. polewac warzywa, albo robic sosy.
    Pozdrawiam

  2. Marcin

    Wielkie dzięki, tylko jeszcze pytanie jak wzbogacić tą pierś czy schab smalcem w inny sposób niż smażąc na nim? Była mowa że smażony smalec nie bardzo się nadaje do spożycia, a samo mięso chyba nie wchłonie ilości wystarczającej – no i smażenie jako takie też nie jest najlepszym sposobem przygotowywania mięsa.

  3. Tomek

    Witam
    Mnie nic nie wiadomo jednak w ostatnim czasie strona przybrała charakter komercyjny co świadczy o tym że Stefan już nie jest administratorem. Najlepszymi źródłami będą: smalec, masło(to prawdziwe), śmietana. Najlepiej rozpocząć styl żywienia od produktów ,które jadłeś wcześniej tylko w odpowiednich ilościach i powoli dokładać coś nowego tak by urozmaicić posiłki. Dla mnie najlepszym źródłem tłuszczu są udka, Stefan pisał że jedząc udka mamy właściwe proporcje białka do tłuszczu natomiast jedząc np schab czy pierś z kurczaka warto jest ubogacić posiłek np smalcem. Do większej ilości tłuszczu będziesz przyzwyczajał się powoli więc dlatego tak jak napisałem wcześniej jedz te tłuszcze, które jadłeś poprzednio oczywiście unikając tłuszczów roślinnych i wzbogacając dietę kwasami omega3. Pozdrawiam

  4. Marcin

    Witam zdąrzyłem przeczytać większość artykułów na blogu i kilka pytań mi się nasuneło.

    1. Czy Stefan ma w planach otworzyć własną stronę/blog z tego co czytałem macie z nim kontakt mailowy?

    2. Jak to jest z tłuszczami zwierzęcymi, co jest głównym źródłem w Waszych dietach?

    3. Wiem że diete każdy sam sobie układa itd. ale mam trudności w przestawieniu się z ryżo-owsianych zapychajek i byłbym wdzięczny gdybyście pokrótce i przykładowo napisali co jecie. Wiem że dla każdego jest dobre co innego, ale pomogłoby mi (i pewnie nie tylko) stawiać pierwsze kroki w dobrym żywieniu.
    Pozdrawiam

  5. dsk

    A propos sera vs stawy to ja bym sie tak nie wysmiewal, jesli faktycznie Adam przez kilka miesięcy codziennie wcinal po pol kg sera i do tego dorzucal pomidory to mogl sobie bardzo poważnie zaszkodzic.

    Wrzuccie do wyszukiwarki: „Biały ser pomidor stawy”. Znajdziecie pelno artykulow zawierajacych tego typu informacje:

    „Częste spożywanie pomidorów z produktami nabiałowymi (np. z twarogiem), może doprowadzić do bolesnej choroby stawów. Zawarte w pomidorach kwasy (cytrynowy, jabłkowy, chlorogenowy i kumarynowy), łączą się z wapniem tworząc nierozpuszczalne kryształki, które odkładają się w stawach i doprowadzają do powstania stanów zapalnych wywołujących silne bóle.”

    Ja juz dawno wyrzucilem z diety produkty mleczne, zbozowe, a takze niektore warzywa (np.straczkowe, rowniez orzeszki ziemne, ktore nie sa zadnymi orzechami, a wlasnie roslinami straczkowymi). Przejscie na paleo to bylo najlepsze co mi sie przytrafilo jesli chodzi o diete.

    Czlowiek to jedyny ssak, ktory pije mleko po okresie niemowlecym. W dodatku jest to mleko zwierzat przeznaczone dla cieląt, a nie ludzi. Poza tym produkty mleczne popularne sa glownie w EU i Ameryce Pln. Ciekawe, ze to wlasnie tam gdzie jest największe spożycie mleka jest największy problem z osteoporoza, przed która rzekomo spozywanie produktów mlecznych ma chronić. Wiekszosc populacji ludzkiej po produktach mlecznych ma zwykla sraczke.

  6. shihan44

    Cześć. Mam takie pytanie odnośnie zielonych warzyw: jakie warzywa proponujecie? mi w sumie przychodzi tylko na mysl salata, swieza kapusta, moze brokul i ogorek, ale to troche mało, a przeciez wazne jest zeby jesc troche tej zieleniny…

  7. Marek

    Skoro jeszcze nie rozwialiśmy Twoich wątpliwości, to dodam, że parę osób (w tym ja) otrzymało od Stefana maila z jego adresu. To stąd wypłynęła ta informacja, a nie od Redy.
    Szczerze mówiąc wątpię, czy Stefan w ogóle tu zagląda. Z tego co rozumiem sytuacja jest dosyc nieprzyjemna. Jeżeli mam rację i nie jest już adminem, to nawet gdyby chciał nie mógłby napisac nic poza zwykłym postem, który jak mówisz Cię nie przekonuje. Nie sądzę, żeby właścicielowi strony by się spodobało, gdyby się tutaj reklamował w formie artykułu.
    W takich warunkach poinformowanie nas mailowo wydaje się najbardziej rzetelną i pewną drogą z możliwych. Innymi słowy, większej pewności miec nie będziesz.
    Zresztą w internecie nigdy nie masz 100% pewności kto pisze konkretnego posta. Zwłaszcza, że Stefan nie podpisuje się z nazwiska.
    I pamiętaj, że „błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli” 🙂
    Pozdrawiam

  8. hwd

    Panowie ja osobiscie bardzo chce zeby Setafan wrocił tylko mi to podejrzanie wyglądało ze nawet w komentarzach nic nie zareklamował. Sposob pisania oglądnąłem na pierwszym miejscu, jak zwykle bez bledow ort i z przecinkami. Nic wiecej nie moge potwierdzic.
    Nie rzucam w nikogo oskarżen, pamietajmy tylko ze ja tez moge sobie zrobic tutaj za sekunde nick reda77 np. Ok nic wiecej juz nie pisze, z czasem sie cos wyklaruje.

  9. Marek

    Ktoś tu widzę lubi teorie spiskowe. 🙂
    Blog jest w 100% Stefana, widać choćby po sposobie pisania. Obawiam się, że Stefan już nie jest tutaj administratorem. Nie wiem do końca jak to działa, ale pisał, że nie mógł się dogadać z właścicielem strony.

  10. Reda77

    hej Hdw, po prostu zajrzyj na podany wyzej adres nowego bloga i wykorzystaj tę szansę lub nie. Stefan jest jeden i nie do podrobienia. Dał nam tak duzo, że warto za nim podążać.
    Tak myślę 😀

    Pozdrawiam!

  11. hwd

    Bloga czytam dosyc czesto ale pisze rzadko. Mam jednak jedną rzecz do powiedzenia. Jezeli Stefan nie wejdzie tutaj i nie napisze jednego posta – nie w komentarzach tylko jednego zwykłego posta jaki moze zamiescic administrator to nie uwierze w to co napisał reda. Smierdzi mi to z daleka. Proponuje wszystkim pozostać tutaj. Moze z czasem sie cos wyjasni. Moze ktos zwietrzył szanse i chce zarobic kilka zł na reklamach. Nie przesądzam ale wieje lipą jak to się mowi.

  12. Marek

    Kibuka, przysiadów na suwnicy unikaj jak ognia. To niszczy kręgosłup. Skup się na technice i jeżeli nie dajesz rady rób po prostu opierając się o coś. Przeczytaj sobie art „cała prawda o przysiadach”. Co do obciążenia, kiedy nauczysz się robić technicznie sztanga może się okazać nie taka ciężka. Prawdopodobnie masz z nią problem ze względu na kiepski balans siłowy, a nie na brak siły. Chyba, że z jakiegoś powodu masz bardzo słabe nogi.

  13. Reda77

    Grzegorz jeszcze do rehabilitacji można by dodać Ściskanie piłeczki na wzmocnienie łokcia. Super robotę wykonałeś! To się nam przyda do końca życia!. DZIĘKUJĘ! 😀

  14. Reda77

    Grzegorz ciekawa robota! Prejrzę to uważnie! Dzięki!!!
    Dlaczego Stef nie wraca tu? Bo to nie jego blog, tylko teb blog ma jakiegos wlasciciela i najpewniej poszlo o kasę. Czemu Stefan od razu nie założył po prostu swojego bloga? Tego nie wiem.
    Kibuka, tak się właśnie spodziewałem, że będziesz mieć problem z czytaniem ze zrozumieniem. Czy ktoś Ci każe od razu robić przysiady ze sztangą? Nie obrażaj się tylko pomyśl i poczytaj jeszcze o przysiadach na tym blogu. 🙂
    Pozdrawiam!

  15. Grzegorz

    Niedawno przejrzałem wszystkie dzienniki i zrobiłem spis ćwiczeń. Każde z nich zostało polecone przez Stefana w którymś z dzienników. Ta lista powinna przydać się przy doborze ćwiczeń do własnego planu treningowego:

    ĆWICZENIA ZŁOTE PODSTAWOWE:

    – Przysiad tylni
    – Martwy ciąg
    – Pompki na poręczach
    – Podciąganie na drążku

    ĆWICZENIA ZŁOTE RÓŻNE ODMIANY:

    Odmiany przysiadu:
    – Przysiad przedni
    – Przysiad z podwójnym dnem
    – Przysiad sumo
    – Ćwierć przysiad
    – Martwy przysiad ze sztangielkami wzdłuż ciała
    – Goblet squat
    – Przysiad bułgarski
    – Overhead squat

    Odmiany martwego ciągu:
    – RDL
    – Martwy ciąg sumo
    – Rack pull
    – Martwy ciąg szerokim chwytem
    – Martwy ciąg z podwójnym dnem

    Odmiany dipsów:
    – Dipsy z podwójnym dnem
    – Dipsy z akcentem na klatkę

    Odmiany podciągania:
    – Opuszczanie negatywne na drążku

    ĆWICZENIA ZŁOŻONE:

    – Push press
    – Wiosłowanie
    – Docisk na triceps
    – High pull
    – Przenoszenie sztangi za głowę
    – Wyciskanie do czoła
    – Wyciskanie francuskie z przenoszeniem
    – Wyciskanie sztangielek na barki
    – Wyciskanie na ławce poziomej
    – Wiosłowanie jednorącz
    – Dzień dobry
    – Pull throughs
    – Wyciskanie gilotynowe
    – Odwrotny przysiad
    – Wyciskanie nogami na suwnicy
    – Docisk na barki
    – Podciąganie gryfu do mostka szerokim chwytem
    – Wyciskanie sztangielek skos 30 stopni
    – ABS Roler
    – Rwanie
    – Wykroki
    – Półmostek biodrowy
    – Wykroki chodzone
    – Przenoszenie na triceps
    – Wyciskanie na skosie (30 stopni)
    – Wykroki w bok

    IZOLACJE:

    Ramiona:
    – Wyciskanie francuskie leżąc
    – Unoszenie sztangielek w opadzie wersja power
    – Unoszenie sztangielek w opadzie wersja izolacyjna
    – Unoszenie ramion w siadzie na ławce 45 stopni
    – Uginanie na biceps chwytem neutralnym
    – Unoszenie ramion podchwytem
    – Modlitewnik podchwytem
    – Francuskie wyciskanie zza głowy siedząc
    – Drag curl

    Nogi:
    – Uginanie nóg na maszynie w leżeniu
    – Łydki siedząc na maszynie
    – Prostowanie nóg na maszynie
    – Gironda leg extension

    Brzuch:
    – Brzuszki Girondy
    – Unoszenie nóg w zwisie na drążku

    Barki:
    – Unoszenie ramion bokiem
    – Gironda Swing Lateral
    – Unoszenie ramion w bok leżąc
    – Tył barków na wyciągu
    – Unoszenie ramion przodem do poziomu

    Plecy:
    – Wiosłowanie sztangielkami w leżeniu na ławce
    – Unoszenie tułowia w leżeniu przodem

    Klatka:
    – Rozpiętki przenoszone
    – Brama

    REHABILITACJA:

    – Scarecrow
    – Cuban press
    – Tate press
    – Rotatory
    – WSGS

  16. Kibuka

    Aha ok miałam nadzieję, że na suwnicy najpierw nauczę się trochę technicznie je robić, a potem przejdę do zwykłych.Hmm bo chyba jak na razie zwykłych ze sztangą nie dam rady, troszku za ciężka.

  17. Grzegorz

    Bardzo dobra wiadomość jeśli chodzi o Stefana, ale dlaczego Stefan nie wraca na hormonwzrostu tylko rozpoczyna nowy blog?
    Ten blog ma całkiem ładny dorobek i naprawdę warto go kontynuować.

    Kibuka, suwnica nigdy nie da ci tego co zwykły przysiad. Początkujący musi nauczyć się wykonywać poprawnie przysiady. Najlepiej będzie jak zrezygnujesz z używania suwnicy. Pozdrawiam

  18. Kibuka

    Witajcie, dziękuję Grzesiu za podpowiedz. Wczoraj wybrałam się na inną siłownię i jest suwnica. Tu się nie boje, że polecę. Staram się technicznie poprawnie robić i te moje przysiady nie są za ” głębokie” , ale myślę, że to przyjdzie z czasem. Starałam się podciągnąć… ajć fatalnie… podciągnęłam się może z 5 cm. Pompek też nie daję rady..

    A co do mojego ruchu… Od ok 3 lat jeżdżę na basen tak hm ok 2h tygodniowo, codziennie jeżdżę rowerem.. windy nie mam więc sobie wbiegam na 3 piętro 🙂

    Co do świeżych produktów… jajeczka od babci, ogóreczki, sałata itp też więc myślę że nie jest aż tak źle ze mną 🙂

    Pozdrawiam gorąco
    …a dziś po siłowni czeka mnie sauna z masażem mmmm 😛

  19. Reda77

    Dodalem koment, nawet dziennik już mam 🙂
    Komenty są zatwierdzane przez Admina i same nie wchodzą. Trzeba też wpisywać kody, żeby udowodnić, że nie jest się botem, co mocno utrudnia komunikację. Poza tym jest tylko radość! YEAH! 😀

  20. Marcin

    Reda,

    Próbowałeś dodać kometarz ? Mnie się nie udało. W okienku Komentarz jako -wpisałem ANONIMOWY.
    Zajebista widaomość z tą kontynuacją

  21. Reda77

    Luuuuuuuuuuuuuuuuudzie !!!
    STEFAN IS BACK !!!
    JA PIERDOLĘ JAK SUPER !!!!!!
    ROAR 😀 WARTO było trwać !!! (zawsze hehe!)
    dziedzictwosandowa.blogspot.com/

    ITS OFFICLA ITS TRUE !!!
    AAAA jARAM SIE TOTALNIE !!! 😀
    BIG UP DLA WSZYSTKICH ! hehe 🙂

  22. rodzyn

    Hej!
    1. Po pierwsze prosze o uzywanie innego nika, tak by sie nie mylilo. Jeden Mateusz jest juz z nami prawie 2 lata, wiec to taka uwaga czysto kosmetyczna.
    2. Swietnie, ze dzialo, choc 1.5 miecha to jeszcze krotki okres na doswiadczenia kulturystyczne 🙂
    3. To co nazwales „czuciem miesni na drugi dzien” nazywamy DOMS-ami (mikrouszkodzenia miesni).
    4. DOMS-y nie zawsze wystepuja, zalezy od indywidualnych cech.
    5. Zakres 3 powtorzen, moze u CIebie nie powodowac az tak glebokich urazow, co w konsekwencji przeklada sie na mniejszy bol potreningowy badz jego calkowity brak.
    6. W kulturystyce mamy do czynienia z 3 podstawowymi parametrami – intensywnoscia, gestoscia oraz objetoscia. Czym nizszy zakres powtorzen tym wieksza intensywnosc. Niektorzy lepiej reaguja na wieksza objetosc (wieksza ilosc serii) a niektorzy na wieksza intensywnosc (zakres powtorzen np x3). To jak ukladasz plan zalezy od celow jakie sobie stawiasz z uwzglednieniem Twoich naturalnych preferencji.
    Natomiast w zadnym razie brak DOMS nie musi oznaczac braku przyrostow, ale to szeroki temat.
    Stosuj trening zgodnie z wytycznymi i celami jakie sobie wyznaczyles, niekoniecznie w kulturystyce chodzi o to zeby bolalo.

    Zycze powodzenia!

  23. Mateusz

    Witam 🙂
    Potrzebuje rady bardziej doświadczonych otóż 1,5 miecha temu napisałem tutaj z pytaniem na temat treningu i diety zacząłem stosować się do Waszych rady i Stefana muszę przyznać DZIAŁA 😀 szacun! pytanie obecne otóż robiłem do tej pory trening 4 razy w tyg (każde ćwiczenie osobno). Z początku dipsy wykonywałem bez żadnego dodatkowego obciążenia aaa i jeszcze wszystkie ćwiczenia 5 powtórzeń do oporu kończyłem przed upadkiem. Teraz zacząłem to samo ale 3 powtórzenia, zacząłem dokładać ciężar przy dipsach dałem radę zrobić 9 serii i teraz moje pytanie następnego dnia nic nie czułem w sensie żadnego bólu tych mięśni co innego było gdy robiłem bez obciążenia i więcej serii. Czy za każdym razem powinno się czuć te mięśnie następnego dnia czy po prostu zakres 3 powtórzeń tak działa??? a czy może jednak w takim układzie zmienić i robić bez obciążenia i więcej serii??? proszę o radę.

    Pozdro!

  24. Marek

    Co do ortopedy, zmuś go przede wszystkim, żeby Ci szczegółowo opowiedział o Twoim kolanie. Poza tym przymuś faceta, żeby zbadał bardzo dokładnie Twoją postawę. Wszelkie skrzywienia, za krótkie nogi, braki mobilności, przykurcze itp. Najważniejszy w tym wszystkim jest kręgosłup.
    W ogóle polecam Ci na MNBBC artykuł pt. Budujemy mase – roczny cykl treningowy dla początkującego. Tam Puma świetnie opisał, co krok po kroku należy zrobić zanim się uda na siłownię. Tylko z dietą, jaką proponuje się nie zgadzam, chociaż i tak brzmi to dużo rozsądniej niż większość kulturystycznego bełkotu.
    Tutaj masz jeszcze wypowiedź Pumy, na temat „o co spytać lekarza”: http://www.mnbbc.com/forums/showthread.php/160-FAQ-Technikalia-Cwiczen-Silowych?p=39071&viewfull=1#post39071
    Pilnuj się, bo większości się po prostu nie chce pracować.
    Pozdrawiam

  25. rodzyn

    Fajnie wysluchac takich rad, bede przekazywal te informacje dalej Grzegorzu : ) ja mam wrazenie, ze urodzilem sie robiac przysiad i w zasadzie komus zielonemu nie umiem wytlumaczyc jak ma robic poprawnie 🙂 dla mnie to jest naturalne i proste : )
    @Kibuka
    zalecam ostroznosc przed wizyta u ortopedy. mozesz na razie wykonywac naturalne znane CI cwiczenia jak sprinty (moga byc takie wykonywane w miejscu) to da niezly wycisk dolnej czesci ciala, a na gorna mozesz wykonywac pompki wszelkiego typu i/lub podciaganie na drazku oczywiscie z zachowaniem wlasciwej techniki.
    warto w ramach przygotowania do poczatkow treningow silowych poswiecic kilka wczesniejszych dni na rozciaganie i ogolny rozruch organizmu jesli nie uprawialas wczesniej zadnego sportu.
    w ramach zdrowego stylu zycia polecam rowniez spacery na swiezym powietrzu (unikaj windy) i kupowanie produktow spozywczych (jesli masz do takich dostep) na malych targowiskach. swojske jaja i nabial kompletnie roznia sie od produktow sklepowych,a zapewniam CIe, ze Twoj organizm tą roznice odczuje.
    zycze utrzymania pozytywnego myslenia i sukcesow na silowni,
    serdecznosci,
    rodzyn

  26. Grzegorz

    Witaj Kibuka. Tak wogóle to gratulacje za podjęcie treningów. Inne dziewczyny powinny z ciebie brać przykład. 🙂
    Powoli i konsekwentnie czytaj artykuły na stronie, a dużo się dowiesz. Praca nad modelowaniem sylwetki nie musi wcale być na drugim miejscu. 🙂 Ja też miałem problemy z przysiadem. Pracowałem nad elastycznością stawów biodrowych oraz rozciągnięciem mięśni nóg i teraz daje radę! Tak jak mówili powyżej koledzy zacznij od wizyty u ortopedy. Wizytę masz za tydzień, więc jeszcze zbytnio nie szalej z przysiadami – nic na siłę. Od siebie mogę polecić ci dwie rzeczy do doskonalenia przysiadu, takie rzeczy można wykonywać nawet w domu:

    Stań na przeciwko stałego przedmiotu. Chwyć się go i trzymając się staraj się schodzić coraz niżej do przysiadu. Pamiętaj o technice, a z biegiem czasu przysiad powinien być coraz głębszy.

    I jeszcze coś co pozwoli się wyzbyć strachu przed „leceniem do tyłu”:

    Znajdź przedmiot ważący parę kilogramów i trzymaj go na wyprostowanych rękach wyciągniętych przed sobą. Wtedy rób przysiady. Ten trzymany przedmiot nie pozwoli ci lecieć w tył. Jeśli już będziesz robić dostatecznie dobry przysiad przybliżasz stopniowo ten trzymany przedmiot do klatki piersiowej i powtarzasz to samo. Jak dojdziesz do przysiadów z ciężarkiem stycznym do klatki piersiowej, odłożysz go i prawdopodobnie kłopotów z leceniem do tyłu już nie będzie. 🙂 Pozdrawiam

  27. Kibuka

    tak wiem które to złote ćwiczenia. Już w sumie prawie cały ten blok przeczytałam więc ciutke wiedzy mi wleciało. Jeśli uznam, że już mam je w miarę techniczne wypracowane, to nagram i prześlę. Złote ćwiczenia dopiero dziś zacznę robić, bo wcześniej po prostu o nich nie wiedziałam i ćwiczyłam to, co mi pokazali.
    Mój zapał raczej nie jest słomiany. Znalazłam w swoim mieście 2x tańszą od tej na którą teraz chodzę i z są lepiej ciężarki dobrane, bo między kolejnymi nie ma za dużo odchyłu i są co 2 kg cięższe każde. A w tej były: 2-5-10-15 itd…
    No i tak a propo kupiłam sobie w końcu bieliznę sportową.. ohh jaka ulga nic nie ciśnie nic się nie wrzyna w pierś.. O wiele lepszy komfort.

  28. Reda77

    „Powiedział, że mam trochę uszkodzone stawy i tak jakby ” porysowane”.”

    Weź lepiej ogarnij kilku ortopedów, bo taka diagnoza to jakiś żart jest. Weź się za to porządnie to zapracujesz na zdrowie na całe życie. Polecam tłuszcze nasycone oraz cebulę (siarczany robią dobrze na stawy!). Pomyśl o suplementacji wapniem i witaminą D3. Jak już wypracujesz te przysiady to prześlij jakiś filmik, to Ci powiemy jak Ci idzie. Najlepiej gdybyś nagrała wszystkie cztery złote ćwiczenia (wiesz które to?) i dała do oceny. Ja chętnie Ci pomogę w zbieraniu wiedzy (bo to jest najważniejsze żeby mieć wiedzę i byc niezależnym od kaprysów innych!), ale najpierw chciałbym miec pewność, że nie jesteś „wannabe”, ale serio do sprawy treningów podchodzisz. Juz kilka „wannabe” tu było i szkoda mojego czasu na ludzi z takim podejściem.
    Pozdrawiam!

  29. Kibuka

    Dzięki Rodzyn… hmm u mnie w miasteczku osoby, które spotkałam na siłowni próbowały mi pomóc, doradzać itd… ale były to rady w stylu: bierz ciężarki jak największe, wyciskaj na maxa… bądź teksty w stylu: ” jesteś dziewczyną i chcesz ćwiczenia siłowe? Rób 3x w tyg. cardio i ci starczy.” Więc wolałam najpierw przejrzeć internet, i od strony teoretycznej co nieco się dowiedzieć. No i na szczęście trafiłam na was. Dziś o 17 lecę na siłownię i będę dalej mordowała te przysiady, może w końcu dojdę do dobrej techniki. Najgorsze jest to, że boje się, że polecę do tyłu. Może podłożyć sobie pod pięty jakąś podstawkę, żeby zwiększyć nieco stabilność?

  30. rodzyn

    Swietne podejscie : ) podoba mi sie entuzjastyczne podejscie do diety, madre podejscie do treningu. Fajnie, ze wyznaczylas sobie cele. Teraz tylko je zapisac i do realizacji 🙂
    Trzymam kciuki i pozdrawiam!

    PS
    Problemy ze stawami czesto dokuczaja „kulturystom”, ktorzy ograniczaja tluszcze do min. Jesli promowany tu styl zywienia nie pomoze, to warto zaoptrzyc sie w podstawowa glukozamine chociazby.

    Pozdrawiam

  31. Kibuka

    Hej. Dzięki za odpowiedź. Tłuszcze roślinne mam ograniczone, nabiału dużo jem, owoce, warzywa.. hmm jakaś zieleninka co najmniej raz dziennie w usta i wpadnie. A z tatarem i smażonym boczkiem masz racje 🙂 mniam i jeszcze jajecznica na śmietance do boczku mmmm…
    U ortopedy byłam, ale tak z rok temu. Powiedział, że mam trochę uszkodzone stawy i tak jakby ” porysowane”. Przepisał jedynie tabletki i musiałam zrezygnować z biegania, skakania i ćwiczeń mocno obciążających stawy. Ostatnio zaczęły mnie boleć po przysiadach. Jeszcze nie umiem ich dobrze technicznie wykonywać. Dopiero się uczę i pewnie dla tego miałam obciążone stawy mocno. Za tydzień mam wizytę u ortopedy i zobaczę jak to teraz wygląda.
    Moje cele to przede wszystkim zwiększenie siły, kondycji, na drugim miejscu jest jak na razie wymodelowanie sylwetki. W efekcie myślę, że i jakiś mięsień gdzieniegdzie się uwidoczni, ale nie bez przesady.
    Odnośnie pytania rodzyna to hmm lekarz nie podał mi konkretnej przyczyny. Powiedział, że jest to dość cęsta przypadłość w okresie dojrzewania.
    Dziękuję za link. Pozdrawiam 🙂

  32. Reda77

    Marek, pięknie napisałeś o tym boczku! I w ogóle fajnie, że tak rzeczowo i solidnie koleżance napisałeś!
    Respekta! 🙂
    Pytannie Rodzyna b. ważne.

  33. Piotrek

    „A i jeszcze prośba do Redy – mógłbyś wysłać mi na maila, nadgryziona@gmail.com, plik z kopią tego blogu”

    http://www.httrack.com/ – myślę, że ta kopia bloga jest raczej dość spora, więc tutaj podaję link do programu, dzięki któremu można ściągnąć cały blog na twardy dysk.
    No chyba, że Reda posiada kopię bloga w takiej formie, że można to drukować i zrobić z tego książeczkę 🙂

    Pozdrawiam.

  34. Marek

    Witam serdecznie 🙂
    Kilka informacji by się jeszcze przydało. Przede wszystkim to, jakie masz cele treningowe? Co chcesz osiągnąć? Zwiększyć siłę, zbudować trochę mięśni, żeby poprawić sylwetkę, zmniejszyć BF, poprawić kondycję?
    Jeżeli jeszcze się na nie nie natknęłaś, to jest cykl artykułów o treningu dla kobiet, łącznie z rozpisanym planem na pierwsze miesiące. Zajrzyj też do dziennika treningowego Mariolki.

    Oprócz tego napisz coś więcej o tym kolanie. Na ile Ci to utrudnia treningi itd. Badałaś się u ortopedy? Obecnie 90% ludzi ma przeróżne skrzywienia kręgosłupa, przykurcze mięśni itd. Rehabilitacja sama w sobie potrafi niesamowicie poprawić sylwetkę.

    Brakiem maszyn bym się nie przejmował. Do treningu przez pierwsze parę miesięcy wystarczy Ci sztanga, sztangielki i trochę obciążenia. Z czasem i w zależności od celów przyda się też ławeczka.
    Bardzo ważne od samego początku są też poręcze do dipsów i drążek do podciągania. Od biedy można to zastąpić innymi ćwiczeniami, ale to nigdy nie zbuduje takiej sprawności.
    Z rowerów stacjonarnych możesz korzystać, ale pod żadnym pozorem nie zbliżaj się do bieżni! To prosta droga żeby zniszczyć stawy.

    Co do diety, to staraj się stopniowo ograniczać węglowodany, aż do całkowitego wyeliminowania takich pokarmów jak chleb, ryż, makaron, kasze, kukurydza itp. One są dobre w szczątkowych ilościach. Możesz spokojnie zjadać owoce i warzywa. Praktycznie bez ograniczeń. Teoretycznie owoce mogą tuczyć w dużych ilościach, ale po pierwsze trzeba sporo determinacji, żeby zjadać takie ilości (np. 2 kg pomarańczy), a po drugie samo ograniczenie innych węgli powinno bardzo pomóc.
    Niemniej podstawę diety powinny stanowić: mięso (każde), jajka, i nabiał. Generalnie należy się starać o zachowanie właściwych proporcji, ale na to jeszcze masz czas. Unikaj tylko tłuszczy roślinnych, a za to zacznij smażyć na maśle i smalcu. I pamiętaj, że najzdrowszą i najsmaczniejszą potrawą świata, zaraz po tatarze, jest smażony boczek. 🙂

    I jeszcze jedno. Jesteś młoda, więc nagła zmiana diety nie powinna stanowic zbytniego wyzwania dla organizmu. Zależy też jak dotąd jadłaś. Ale tak czy inaczej, zazwyczaj, kiedy zmienia się model odżywiania następują różne reperkusje. Organizm nie jest przyzwyczajony do zwiększonych ilości białka, nie trawi dobrze tyle tłuszczu itd. Dlatego zmiany najlepiej wprowadzać stopniowo. Myślę, że optymalny okres przejściowy to dwa albo trzy miesiące. A samo kształtowanie diety, to już kwestia indywidualna. Z czasem, kiedy przestaniesz jeść śmieciowe jedzenie (głównie mam tu na myśli mąkę), nauczysz się odróżniać jakie potrawy Ci służą, a jakie nie. Na początku ze względu na duże zmiany będziesz miała pod tym względem kompletny chaos, ale tak naprawdę już po paru tygodniach powinno być dobrze.
    Ja sam przerzuciłem się na tę dietę praktycznie z dnia na dzień i okupiłem to tygodniowymi problemami żołądkowymi. Na tyle nie dużymi, że nie zwróciłem wówczas na nie większej uwagi.

    A co do planu, to chętnie pomogę Ci go ułożyc, ale po 13 września. I napisz o tych celach treningowych, bo to też bardzo pomoże.
    Pozdrawiam 🙂

  35. Kibuka

    Witajcie. Mam 19 lat i właśnie zaczynam swoją przygodę z siłownią. Praktycznie dopiero 2 tydzień na nią chodzę. Jest ona połączona z fitness clubem, dla tego nie ma za dużo maszyn.Mamy tu
    * wyciąg górny
    * zestaw hantli
    * ławkę do wyciskania i taką regulowaną
    * sztangi
    * drążek
    * rowery stacjonarne bieżnie itp..aerobowe
    Bardzo się cieszę, że jeszcze na samym początku mojego trenowania trafiłam na tak profesjonalnie i w zrozumiałym języku napisaną stronę. Jeszcze nie doczytałam wszystkich artykułów, ale mam taki zamiar. Zamierzam chodzić na siłownię 3 razy w tygodniu. Trenera tam żadnego nie ma… no i nikt nie potrafił doradzić mi co do treningów i diety.Jedynie pokazali mi na początek parę ćwiczeń… Przysiadów (bez obciążenia) nie wykonuje jeszcze chyba dość poprawnie, bo strasznie obciążały mi kolana. Mam zanik mazi stawowej w kolanach i obawiam się, że przysiady będę musiała odstawić. Czy moglibyście pomóc mi napisać plan treningu? Jeśli są potrzebne do tego jeszcze jakieś informację, to chętnie je uzupełnię. Jak na razie jestem totalnym laikiem w tej dziedzinie, ale w końcu trzeba się wziąć za siebie 🙂

    A i jeszcze prośba do Redy – mógłbyś wysłać mi na maila, nadgryziona@gmail.com, plik z kopią tego blogu?
    Dziękuje i pozdrawiam..

  36. izrail

    Dzięki Grzegorz za odp: )

    Co do rampy, to miałem właśnie na myśli. Niby tak, ale o ile w dipsach toleruje zakresy nawet 10,15 tak przy podciąganiu już serie na poziomie 6 odbierają mi chęć do życia: P

    Reda, niestety przy uchwycie neutralnym boli mnie łokieć…

  37. Reda77

    Podciąganie polecam w wąskim chwycie neutalnym. bardzo buduje pewności siebie i ramiona nieźle dostają. Nic na bica nie robie a od tego podciągania rośnie i rośnie. Szczerze polecam podciąganie w neutalnym chwyci wąskim na łapę też działą 🙂

  38. Grzegorz

    Najlepiej podciągać się tak, aby dotknąć drążkiem górnej części klatki, ale z tym może być trudno. W podciąganiu do brody łokcie nie będą tak blisko ciała i nie pójdą do tyłu przez co nie da rady spiąć maksymalnie pleców. Po prostu podciągaj się tak, byś w górnej fazie mocno spinał plecy i miał ściągnięte łopatki. U mnie drążek jest wtedy na wysokości dołka pomiędzy mostkiem, a szyją.

    Co do drugiego pytania jeśli dobrze zrozumiałem chodzi ci o zmianę zakresów o jedno powtórzenie? Myślę, że miałoby to sens u kogoś kto ma mało siły w podciąganiu i dipsach. Na przykład skok z rampy 3 powt. do 5 powt. byłby zbyt gwałtowny. Za to w ćwiczeniach, gdzie ciężar ciała nie ma znaczenia jedno powtórzenie zmiany to może być mała różnica. W końcu musimy poczuć zmianę bodźca. Ja bym zmieniał w granicach 2-3 powtórzeń. Pozdrawiam

  39. izrail

    Witam: )
    Mam 2 pytania.
    Co do podciągania to dokąd się powinno podciągać? Pamiętam że w którymś momencie Stefan wykpił wymysł podciągania do brody, nie wiem jak się do tego odnieść.
    Jeśli chodzi o rampe, to wystarczy róznica 1 powtórzenia, np: 2,3,4,5 opcjonalnie, hm?

    Dzięki za odp i pozdrawiam: )

    A z tym „serem” to uśmiałem się gdzieś w starszych komentarzach: P

  40. Span1ard

    Adam ty tego nabiału to czasem nie wciągałeś do nosa?

    Od jakichś dwóch-trzech lat nie ma niemal dnia bym nie jadł jaj. Odkąd tu zajrzałem jem ich 10. Wcześniej było 4.
    I kilogramy mięsa…Jem za dużo bo urosła mi opona ale takich historii jeszcze nie słyszałem.
    Muszę się poprześwietlać bo może już jestem wrakiem człowieka. Ale ten Stefan narozrabiał:-DDD

  41. arek

    Adam, my byśmy bardzo chcieli cię zrozumieć! Problem w tym, że ty nie wiesz co piszesz, sam siebie nie rozumiesz. Ktoś ci coś nagadal ty w to uwierzyles. Chyba nie sądzisz, że winny wszystkiemu jest ser? Bierz się za swoje zdrowie, idź do specjalistów, a jaj już wrócisz do zdrowia to wracaj na siłownię albo zacznij uprawiać inny sport! Na pewno wyjdzie ci to naddobre. Sera unikaj .

  42. adam

    nie mam tych filmikow bo juz od dawna nie cwicze nie rozumiecie tego? Odrobine? Nie wiesz co mowisz czlowieku. Nie jestes w mojej sytuacji. Nie w tydzien a to byl proces miesieca dwoch kiedy zaczelo sie robic tragicznie, bol nie do zniesienia, pomoglo odstawienie nabiału ale to co zniszczyl to zniszczyl. Reda smiej sie smiej nie zycze Ci zlego, ale mysle ze z czyjegos nieszczescia nie mozna sie cieszyc bo nigdy nie wiesz co Tobie moze sie w zyciu przytrafic. W ogole polecam tutejszym trenujacym ktorzy korzystaja z diety zalozyciela strony chociazby zrobienie sobie przeswietlenia RTG miednicy i jakie wam spustoszenie w organiznie sieje nabiał, teraz tego nie czujecie a byc moze macie juz zniszczone stawy
    (w moim przypadku poczatek zwyrodnien juz w tym wieku! 🙁 mam 25 lat). niekoniecznie staw zniszczony musi bolec. Dlatego podejdzcie to tej strony z dystansem, taka moja dobra rada na przyszlosc. Nie bede z wami sprzeczac kto ma racje kto jej nie ma po prostu warto sie przekonać, mądry zrozumie glupi oleje. Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji. Czesc

  43. Marek

    Jeżeli ktoś może Ci pomóc to właśnie ortopeda. Nikt nie będzie Ci tutaj wmawiał, że coś sobie uroiłeś. Po prostu ciąg przyczynowo skutkowy jest całkowicie pomylony. Choćbyś nie wiem jak był uczulony na ser i źle na niego reagował, nie ma bata, żeby w tydzień uszkodził Ci stawy!
    Tomek cały czas pyta o Twój trening i filmiki z widoczną techniką. To naprawdę ma znaczenie. Nawet jeżeli zmniejszyłeś ciężary i poprawiłeś technikę, to kręgosłup i tak swoje oberwał, podczas podnoszenia 160kg z kiepską techniką. W ogóle nie rozumiem jak można dźwigać takie ciężary (dwukrotnośc wagi ciała?) bez dopracowanej w 100% techniki.
    Skolioza od podstawówki? Rozumiem, że nie wyleczona? To tym bardziej gratuluję.
    Jeżeli zależy Ci na zdrowiu, idź do porządnego lekarza, a olej konowałów, którzy nie odróżniają przysiadu od kucania, a MC od kota na plecach.
    A co do artykułów to możesz je sobie czytać albo nie. Nic mi do tego. Ale jeżeli uważasz, że czytanie niszczy kręgosłup i stawy to może pora się wyprostować?
    Może też najwyższa pora spojrzeć na siebie krytycznie, a nie zwalać coś na co sam sobie zapracowałeś na odrobinę białego sera?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *