Dziennik treningowy: Sylwia

4 odpowiedzi do artykułu “Dziennik treningowy: Sylwia

  1. Sylwia

    Dzisiaj byłam 1,5 minut w komorze na krioterapii. Przed komorą zmierzono mi ciśnienie (120/80), które było dużo niższe niż normalnie.Normalnie mam 140/90.
    Potem jeździłam na rowerku przez 0,5 godziny.
    Na śniadanie zjadłam omlet z jajka i z ziemniaka z kwaśnym mlekiem bo wiedziałam, że będę miała czas na następny posiłek dopiero po 19. Moja waga dzisiaj:69,7

    1. stefan

      Pani Sylwio, a jak wygląda u Pani kwestia podciągania się na drążku czy robienia pompek?

  2. Sylwia

    Nędznie. Nie umiem zrobić ani jednego powtórzenia w tych ćwiczeniach. Mam słabe ręce.

    1. stefan

      Najpierw musimy nieco zwiększyć siłę mięśniową i pobudzić układ nerwowy. Proponuję takie coś. Trening trzy razy w tygodniu:
      D1.
      Przysiad – spróbujmy bez obciążenia natomiast z dokładną techniką, gdyby jednak kolano zaczęło się odzywać to proszę to zarzucić.
      HP – dynamiczne ćwiczenie. Na początek proponuję kij od szczotki albo jakąś lekką rurkę. Ważna jest dynamika. Mocne wybicie z nóg. Wygląda mniej więcej tak.

      D2.
      Wyciskanie na ławce poziomej – chwyt sztangi na ok. 55 cm. Gryf za każdym razem powinien dotknąć ciała, gdzieś na wysokości dołu klatki piersiowej.
      Wiosłowanie sztangielką jednorącz

      D3.
      Półmostek biodrowy – opis znajduje się w artykułach o treningu dla kobiet.
      Przyciąganie ciała do futryny – staje Pani tuż przy futrynie lub innym podobnym obiekcie. Rękami należy się złapać futryny na wysokości brzucha. Odchylamy ciało maksymalnie w tył i potem przyciągamy się rękami. Przy czym pracują głównie plecy i ramiona, a nogi stanowią wyłącznie podporę. Cały czas powinno się być wyprostowanym. Brzuch lekko napięty łopatki ściągnięte.

      Wszystkie ćwiczenia w systemie 7 serii po 3 powtórzenia. Jak uda się wykonać, to na następnym treningu 4 powtórzenia w każdej serii, później 5 itd, aż do 10. Pozdrawiam