Wstęp do treningów siłowych osób niepełnosprawnych

Czas nadrobić kolejny brak

Pisząc na tym blogu stawiam sobie za główny cel stworzyć coś ponad to co oferuje większość stron kulturystycznych w internecie. Pozwoliłem już sobie obalić wiele moim zadaniem niekorzystnych przesądów krążących po siłowniach. Stworzyłem zaczątki systemu treningowego dla pań na rzeźbienie ud i pośladków lub raczej na ujędrnienie i wzmocnienie ciała. Ten cykl będzie niebawem kontynuowany. Jednak brakuje mi jeszcze jednego ważnego działu i dlatego postanowiłem to nadrobić. Chodzi mianowicie o trening kulturystyczny lub siłowy dla osób niepełnosprawnych. Waśnie ten artykuł stanowi wprowadzenie do nowej problematyki, jaką mam zamiar się zająć.

Bardzo złożone zjawisko

Zwykle można spotkać się z dwoma podejściami do treningu osób niepełnosprawnych. Albo twierdzi się z uporem, że siłownia jest tylko dla zdrowych, albo też nie widzi się różnic w układaniu programów ćwiczeń. Z pierwszym zarzutem nie spotkamy się wprost, ale funkcjonuje on w świadomości tak samo, jak przeświadczenie, że siłownia jest tylko dla mężczyzn. Kobieta robiąca typowy trening siłowy spotyka się z dużą dozą zdumienia i niedowierzania.
Do tego musimy jeszcze dodać opinie lekarzy, którzy nierzadko postrzegają sporty siłowe jako kwintesencję zła. Najlepiej nie wpuściliby tam osoby zdrowej, a cóż dopiero niepełnosprawną. I tu zaczynają się poważne problemy. Pisząc o treningu niepełnosprawnych muszę wziąć na siebie choć trochę odpowiedzialności. Wiadomo bowiem, że istnieją różne choroby, które kwalifikują do uznania kogoś za niepełnosprawnego. By za bardzo nie gmatwać sprawy jestem zmuszony ograniczyć się do tzw. niepełnosprawności ruchowej. Przykładowo uporządkowanie danych na temat dopuszczalności do ćwiczeń siłowych osób z wadami wzroku to odrębny i poważny temat. Na razie mam za mało danych, by go opisać.
Jednak ograniczenie się do chorób układu ruchu wcale sprawy nie ułatwia. Ograniczenia te mogą wynikać z wielu różnych czynników. Mamy tu styczność z zupełnie innymi chorobami. Inaczej będzie w przypadku uszkodzeń powypadkowych kręgosłupa, a inaczej w niedowładzie kończyn dolnych lub po amputacji, a jeszcze co innego trzeba brać pod uwagę w odniesieniu do osób cierpiących na szeroką gamę chorób nerwowo-mięśniowych. Tym samym grunt, na którym się poruszam jest dość grząski. Jednak uważam, że temat podjąć trzeba. Ćwiczenia siłowe mogą wielu osobom pomóc poprawić komfort życia, stan zdrowia i samoocenę. Gra warta świeczki!

Zastrzeżenia i ostrzeżenia

Jednak zastrzegam sobie, że moje artykuły w żadnej mierze nie zastąpią opinii lekarskiej ani wyczucia samego chorego. W niektórych przypadkach podjęcie treningu będzie niemożliwe lub niewskazane. Jednak zbyt często rezygnuje się z poprawy swojego stanu i w moim odczuciu większość osób niepełnosprawnych może z powodzeniem podjąć treningi siłowe.
Co z chorobami nerwowo-mięśniowymi np. polineuropatią? Ogólne zaleceni lekarskie brzmi – nie wolno się przemęczać. W praktyce oznacza to zalecenie dla ludzi, u których choroba ta rozwija się bardzo odmiennie i nierzadko ćwiczenia siłowe mogłyby odsunąć perspektywę wózka inwalidzkiego. Lęk związany z zaleceniem, iż nie wolno się przemęczać skutecznie blokuje decyzję o podjęciu treningów. Oczywiście takie treningi będą nieco inne od typowych kulturystycznych, ale szczegóły na ten temat innym razem. Powtarzam tylko dla jasności. Decyzja o podjęciu takiej aktywności to sprawa indywidualna i trzeba ją dobrze przemyśleć, jak również zachować ostrożność i zdrowy rozsądek.

Cel kulturystyki niepełnosprawnych

Kolejna niejasność związana jest z tym, co właściwie powinno być celem osoby niepełnosprawnej? Masa mięśniowa, siła, rzeźba, a może coś całkiem innego? Na to pytanie odpowiedziano już organizując zawody dla kulturystów niepełnosprawnych. Treningi zawodników startujących są podobne do tego co robią inni kulturyści. Jest to moim zdaniem jakieś rozwiązanie, ale niekoniecznie jedyne właściwe. Zwłaszcza, że najczęściej sięgają po pseudometodologię ze „stajni Weidera”.
Gdy ja piszę o treningu osób niepełnosprawnych nie mam na myśli startu w zawodach kulturystycznych takiej osoby, choć go nie wykluczam. W moim odczuciu najważniejsze jest poprawienie zdolności motorycznych i siły we wszystkich możliwych zakresach. Na tyle na ile pozwala dana choroba, ale też z cichym dopowiedzeniem, że należy starać się przekraczać ograniczenia nałożone przez niepełnosprawność.
Możecie uznać, że to już nie kulturystyka, a bardziej rehabilitacja. Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Choćby dlatego, że w tak pojętym treningu czerpie się pełną garścią z doświadczeń kulturystycznych. Innym powodem jest odróżnienie go od tradycyjnie pojętej rehabilitacji, która nierzadko proponuje bardzo wolny postęp lub wręcz metody szkodliwe. Tak. Popularne wszędzie bloczki do podwieszania kończyn nie poprawiają zdolności motorycznych, a wręcz powodują nieanatomiczną pracę stawów i pogorszenie ich stanu. Kto to wymyślił i dlaczego ciągle się stosuje, pozostaje dla mnie zagadką.
Wyznaczenie podobnego celu nie oznacza, że nie można ćwiczyć na masę mięśniową. Trzeba tylko pamiętać, że w tym wypadku priorytety i możliwości są nieco inne.

Dieta i suplementacja

Ten wstępny artykuł zakończę jeszcze kilkoma ogólnymi uwagami na temat diety i suplementacji osób niepełnosprawnych. Czy powinny się znacznie różnić od typowych? Znacznych różnic nie ma, choć pewne są. Skoro np. osoba niepełnosprawna nie będzie mogła wykonywać przysiadów i martwych ciągów, to nie wywoła tak silnych reakcji anabolicznych pobudzenia hormonu wzrostu, co oznacza, że nie zużyje tyle energii. Może więc jeść nieco mniej. Oczywiście jeśli może wykonywać wspomniane ćwiczenia, to powinna.
Mimo tego pozostanę przy założeniu 3 gramy białka na kilogram ciała dla mężczyzn, a 2 gramy dla kobiet. Taki sposób żywienia naprawdę może pomóc nie tylko w treningach. Daje dobre rezultaty w chorobach nerwowo-mięśniowych i przy odbudowanie uszkodzonych narządów. Osoby z uszkodzeniami nerwów powinny dla przykładu wystrzegać się w nadmiarze witaminy A. Trudno tu rozpatrywać wszystkie aspekty żywienia. To już trzeba dostosować do własnej choroby i potrzeb. Dla potrzymania aktywności nerwowej warto zaopatrzyć się w taurynę i aminokwasy.
Najważniejsza różnica dietetyczna dotyczy węglowodanów i tłuszczy, czyli właśnie substancji energetycznych Tych raczej powinno być mniej niż u ludzi zdrowych, którzy ćwiczą. Tyle tytułem ogólnego wstępu. Wkrótce zajmę się różnymi szczegółowymi zaleceniami.

Odpowiedź do artykułu “Wstęp do treningów siłowych osób niepełnosprawnych

  1. Pingback: Trening siłowy osób niepełnosprawnych | Artykuły na każdy temat od la-dolce-nrd.pl