Cały ten kram – dodatkowe akcesoria do ćwiczeń cz. 1

„Nie będziesz pożądał sprzętu bliźniego swego”

Jedno ze starych powiedzeń kulturystycznych brzmi: „Nie będziesz pożądał sprzętu bliźniego swego”. Podobnie, jak większość dawnych i zapomnianych zasad, tak i ta jest całkowicie ignorowana. Nie podbierajcie sprzętu kolegom zajmującym się trójbojem siłowym. Rocznie sprzedaje się miliony rękawiczek do ćwiczeń, pasów itp. Rzeczy te są w kulturystyce absolutnie niepotrzebne. Większość z nich wręcz szkodliwa. Co z tego, moda na szpan trwa. Czy naprawdę uważasz, że zdobędziesz więcej masy mięśniowej ćwicząc w rękawiczkach? Może zwiększysz swoje bezpieczeństwo?
Przemysł kręcący się na rzecz sportów siłowych oferuje nam masę potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy. O ile różne suplementy mogą na pewnym etapie okazać się pomocne i przyspieszyć rozwój, o tyle cały ten kram z pasami i koszulkami niczemu dobremu nie służy.
Temat ten właściwie nie byłby potrzebny i w moim odczuciu nie ma o czym pisać, ale obserwacja życia pokazuje, że jednak trzeba go poruszyć. Chodzi tu bowiem nie tylko o wygląd, który ostatecznie jest sprawą prywatną każdego z nas, ale o zdrowie i bezpieczeństwo. Możesz przyjść na siłownię w piżamie i wyciskać na ławeczce obok mnie. Estetyka na siłowni mnie nie interesuje. Nie mam czasu podziwiać krajobrazów w czasie treningu. Dlatego też nie myślcie, że piszę o tym ze względu na estetykę. Nie. Choć powiedzmy sobie szczerze: Czy nowe rękawiczki, które wielu tak szpanersko obnosi po siłowniach zmieniają coś w wielkości lub rzeźbie ich mięśni? Siłownia to miejsce pracy nad muskulaturą, a nie rewia mody. Może powinieneś pomyśleć o karierze modela? Tylko pamiętaj, że tam potrzebują chudziutkich chłopaczków od sztangielek w kolorze lila, a nie solidnych muskularnych facetów!

Pasy ciężarowe

Pasy ciężarowe zostały wynalezione dla dwuboistów i trójboistów. Można długo dyskutować nad tym, czy był to naprawdę aż tak dobry wynalazek. Jednak kompletnym nieporozumieniem jest kulturysta robiący martwe ciągi, albo przysiady w pasie. Naszym celem jest wyrobienie sobie siły i sprawności, a nie tylko dźwignięcie maksymalnego ciężaru. Trzeba też dodać, że większość amatorów pasa nie ma pojęcia o tym, jak z niego korzystać. Efekt jest taki, że dochodzi do osłabienia dolnej części grzbietu i mięśni brzucha.
Cała ta praktyka nieuchronnie prowadzi do paradoksu polegającego na tym, że ktoś bierze wielkie ciężary na siłowni, a potem robi sobie krzywdę niosąc do domu zakupy. Czy do sklepu też masz zamiar chodzić w pasie? Gdy będziesz przenosił meblościankę też najpierw pobiegniesz po pas? Chodzi nam przecież o wzmocnienie całego ciała, a nie osłabienie i doprowadzenie do poważnych dysproporcji w balansie siły pomiędzy poszczególnymi grupami.
Inspiracją niewątpliwie są zdjęcia zawodowych kulturystów w kolorowych gazetach, którzy pozują w takich pasach (jak i innych niepotrzebnych akcesoriach). Dlaczego to robią? Zwykle chodzi o dwa powody. Na pierwszym miejscu jest reklama. Masz kojarzyć produkt z tym wielkim facetem. Kupujesz go, by począć się większy itd. Cały ten mechanizm reklamowej psychologii, która każdego dnia robi nam wodę z mózgu. Tym co najbardziej widać na zdjęciu jest… logo firmy.
Niektórzy z nich muszą już ćwiczyć w pasie, bo zaczynali karierę jako trójboiści i teraz już nie potrafią dźwignąć nic ciężkiego bez pasa. Czy na pewno chcesz ich naśladować? Za tym stoi jeszcze i ten fakt, że zawodowa kulturystyka już dawno przestała mieć cokolwiek wspólnego z dbaniem o zdrowie. Czy podejrzewacie o bezpieczne treningi ludzi wpychających w siebie na śniadanie całą aptekę? Dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa zapomnijcie o pasach. Lepiej wyrobić sobie silny brzuch martwymi ciągami niż szpanować na siłowni w pasie.

Koszulki do wyciskania

Koszulki bardzo rzadko są „podkradane” trójboistom, ale marginalnie wspominam o nich, by komuś nie przyszło do głowy wyciskać w koszulce. Pamiętajcie, że celem kulturystyki jest maksymalna rozbudowa mięśni. W tym wypadku klatki piersiowej. Lepiej też zwykłe wyciskanie na płaskiej zamienić na pompki na poręczach z dodaniem jakiegoś ćwiczenia asystującego typu wyciskanie gilotynowe, czy rozpiętki. To tym bardziej wskazuje na to, że koszulka kulturyście do niczego się nie przyda.

Rękawiczki do ćwiczeń

Nie będę przed Wami ukrywał, że sam kiedyś, dawno temu uległem modzie na ćwiczenie w rękawiczkach. Na szczęście nie potrzebowałem nawet fachowej literatury, by przekonać się, że jest to bezwartościowy dodatek. Obyło się też bez kontuzji. Dziś stanowczo odradzam każdemu korzystanie z rękawiczek.
Mężczyźni kupują je, bo to „fajnie wygląda”, natomiast ćwiczące na siłowniach panie po to, by zachować gładką skórę na dłoniach. Przyznam, że z tym ostatnim może być pewien kłopot. Nikomu specjalnie nie przeszkadza (poza pewnymi dziwnymi jednostkami), gdy męska dłoń jest twarda i chropowata. Po czasie przyzwyczajamy się do całego tego żelastwa, jakie spoczywa dzień po dniu w naszych dłoniach i dzięki twardemu naskórkowi stajemy się mniej podatni na urazy w tym miejscu. Co więcej taki twardy naskórek poprawia w jakimś minimalnym stopniu chwyt.
Inaczej będzie w przypadku kobiet. Panie mają bardziej delikatną skórę i oczekuje się od nich raczej większej gładkości. Także na dłoniach. Dźwiganie sztangi temu nie sprzyja. Moja rada pewnie będzie niedoskonała, ale póki co nic lepszego nie wymyśliłem, ani nie znalazłem. Radzę zaopatrzyć się w dobry krem do rąk i stosować go zaraz po zakończeniu ćwiczeń.
Nie myślcie, że odradzam używania rękawiczek dla zasady. Rękawiczki zmniejszają nasze bezpieczeństwo. Sprawiają, że chwyt jest słabszy. Pomiędzy gryfem, a dłonią znajduje się materiał. Nigdy nie będzie przylegał tak dobrze do sztangi, jak sama dłoń. Przy małych ciężarach może i nic się nie stanie. Jednak, gdy przyzwyczaisz się do rękawiczek i zaczniesz podnosić coraz więcej może dojść do nieszczęścia. Przy dużym ciężarze to nieznaczne przesunięcie się materiału może doprowadzić do poważnej kontuzji nadgarstka.
Używam tu cały czas określenia „może”. Tak naprawdę jest to niemal pewnik. Czy widzieliście kiedyś zawodników na olimpiadzie dźwigających duże ciężary w rękawiczkach? Nikt rozsądny tego nie robi! Jeśli chcesz poprawić chwyt kup sobie magnezję. Tak! Magnezję możesz „podprowadzić” kolegom od innym dyscyplin siłowych. Nie prezentuje się tak dobrze jak rękawiczki i brudzi, ale jest skuteczna i bezpieczna!

5 odpowiedzi do artykułu “Cały ten kram – dodatkowe akcesoria do ćwiczeń cz. 1

  1. Tomek

    Pewien nauczyciel wf kiedyś co trening namawiał mnie żebym sobie kupił pas bo wtedy będę bezpieczniejszy robiąc MC.
    Nie pomogło tłumaczenie zasad działania mięśni brzucha. Niektórzy ludzie po prostu chyba myślą że już wiedzą wszystko i tylko oni mają racje. Co najciekawsze wspomniany Pan używał pasa do robienia brzuszków i wyciskania na ławeczce z ciężarem ok 40kg 🙂

  2. Tomek

    Pewien nauczyciel wf kiedyś co trening namawiał mnie żebym sobie kupił pas bo wtedy będę bezpieczniejszy robiąc MC.
    Nie pomogło tłumaczenie zasad działania mięśni brzucha. Niektórzy ludzie po prostu chyba myślą że już wiedzą wszystko i tylko oni mają racje. Co najciekawsze wspomniany Pan używał pasa do robienia brzuszków i wyciskania na ławeczce z ciężarem ok 40kg 🙂
    Jeśli już mowa o sprzęcie to różnica między gryfem 40cm a 35cm będzie znacząca? Który z nich lepiej wybrać?

    1. stefan

      Myślałem, że o sztangę 🙂 Im dłuższe tym zwykle więcej można na nie założyć, więc lepiej dłuższe.